P1030648

Los Angeles

Dzień rozpoczęty amerykańskim śniadaniem nie może być zły. Dwa jajka, bekon, kiełbaski, naleśniki oraz nieskończona dolewka kawy obudzi każdego. Nawet kogoś kto nie przespał połowy nocy bo organizm z uporem maniaka twierdził, że to środek dnia.

Jedziemy do Hollywood, ale chmury sprawiają, że zmieniamy plany. Chcemy mieć ładny widok na Los Angeles, więc odwracamy plany i jedziemy do Torrance Aircraft Museum

Musiałem odwiedzić to małe hobbystyczne muzeum lotnictwa gdyż mają tam jeden z dwóch egzemplarzy YF-23, który po prostu musiałem zobaczyć.  W mojej opini najładniejszy samolot świata.

P1030636

Krótka wizyta i jedziemy na zabookowaną wycieczke po Warner Bros Studios. Ogladamy plany filmowe. Przewodnik sypie anegodami i historyjkami z udziałem gwiazd. Widzieliśmy plan Friendsów, Big Banga i Foresterów.  Kino odarte z magii. Kręcac scene na plaży wysypują piasek na parking, bo tak taniej. Drzewa golą z lisci i montuja takie pożółkłe gdy w lecie muszą kręcic scenę jesienną. No i plany wydają się mniejsze niż w telewizji. Kamera dodaje nie tylko kilogramów ale i powiększa wszystko.

P1030671

Kolejny punkt wizyty to Griffith Observatory z którego jest najlepszy widok na Hollywood (ten napis na wzgorzu). Niestety smog jest wszechobecny.

P1030689

Wspinaczka do obserwatorium jest nagrodzona wspaniała panoramą  Los Angeles.

P1030685

Dzień kończy wizyta po Hollwood Boulevard. Ulica z najsławniejszym kinem w okolicy, China Theater, aleja gwiazd i mnóstwem turystycznego kiczu.

P1030707

Dzień kończymy małym burito w Taco Bell za dwa dolary sztuka. Zaliczenie wszystkich sławnych fast-foodów to nasz punkt honorowy wyprawy.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Current ye@r *